Soulfly - "Prophecy" to dla mnie jedna z płyt 2004. Thrash, hardcore, hiszpański i jugosłowiański folk, reggae, spokojne rytmy calypso i soul połączone w genialną całość.
Chyba we wrześniu jest premiera nowego albumu "Dark Ages", mam nadzieję, że kontynuują to, co się pojawiło na 'Prophecy'.
Co do pozostałych płyt - nie przepadam
Napisałam już jednego posta w tym temacie, ale dawno ... Ostatnio bardziej zagłębiłam się w ich twórczość i teraz po prostu jest to jeden z moich ulubionych zespołów

Są świetni. Płytka 'Prophecy' jest faktycznie bezbłędna i już się nie doczekam, kiedy dostąpię zaszczytu przesłuchania nowej
Tak na marginesie ... Ostatnio w '30 Ton' gościem był Max

W tle leciał jakiś koncert i akurat trafiłam na 'Roots bloody roots' 8)

Soulfly już sama nazwa brzmi zajebiście

Max dobrze zrobił że odszedł od Sepultury ,bo stworzył to czego nie mógł. Płyta Prophecy jest zajebista tak jak teledyski choćby Prophecy jest wypasiony ,a ta gitarka Maxa z flagą Brazylii jest piękna

Hmm ... Czy aby na pewno nie było jeszcze premiery nowej płyty? Bo w sieci można ją już znaleźć.
Co do albumu to jeszcze nie wyszedł ,ale kawałki są już dostępne w sieciach p2p

Tez sie wkurwilem bo przelaczalem kanaly, widzialem cavalere przez 3 sekundy i sie program skonczyl.
Oj wątpię, że coś znajdziesz w necie. Ale może poszukaj na ich polskich stronach

Dark Ages strasznie słabe. Po okładce spodziewałem się czegoś ciekawszego ale mocno się zawiodłem. Babylon to jedyna piosenka która mi się pdoba na tym krążku w całości. Innerspirit jest fajne do 1:10
Molotov to pomyłka roku.
Kalin napisał(a):Dark Ages strasznie słabe. Po okładce spodziewałem się czegoś ciekawszego ale mocno się zawiodłem. Babylon to jedyna piosenka która mi się pdoba na tym krążku w całości. Innerspirit jest fajne do 1:10
Molotov to pomyłka roku.
Pozwole sobie stwierdzić ,facet ,ze pierdolisz bez sensu.Nigdy nie byłem fanem SOULFLY,ale po iluśtam-krotnym przesłuchaniu tego krązka, stwierdzam ze to całkiem niezły album.Liczne akcenty thrashowe pozytywnie mnie zaskoczyły, momentami przypomina sie stara,dobra SEPULTURA.Jak dla mnie największe pozytywne rozczarowanie kończącego się roku.
Album dla mnie porpstu beznadziejny i nic mnie do niego nie przekona. Prócz akcentów thrashowych o których mówisz, jest tez duzo akcentów punkowych które pogrążają dla mnie to wydawnictwo.
Do Starej Sepultury jednak bym nie porównywał tych dokonań, bo to grzech
Kalin napisał(a):Album dla mnie porpstu beznadziejny i nic mnie do niego nie przekona. Prócz akcentów thrashowych o których mówisz, jest tez duzo akcentów punkowych które pogrążają dla mnie to wydawnictwo.
Do Starej Sepultury jednak bym nie porównywał tych dokonań, bo to grzech
A jednak mozna porównywac,chociażby ze względu na te wspomniane przeze mnie akcenty thrashowe. Rozumiem ze płyta nie musi sie podobać,sam nie mowie ze mnie rzuca na kolana,ale zeby gadac ze beznadziejna....to gruba przesada!
No dobrze, nie jest beznadziejna â po prostu mi się nie podoba, wole ich starsze płyty
