09-08-2005, 06:43 PM
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72
09-08-2005, 06:53 PM
Też może być 

09-08-2005, 07:39 PM
Ja znałam szczyt zrecznosci w wersji złapać komara za lewe jajo w rekawicach bokserskich, a jeszcze szczyty wytrzymałości:
zjechac po nieheblowanej desce gołą dupa do wanny pełnej spirytusu, albo usiaść na piecu i poczekać, az woda w ubytku w dolnej szostce sie zagotuje
zjechac po nieheblowanej desce gołą dupa do wanny pełnej spirytusu, albo usiaść na piecu i poczekać, az woda w ubytku w dolnej szostce sie zagotuje
09-08-2005, 08:15 PM
Szczyt paniki? Założyć kask na lewą stronę...
09-11-2005, 06:08 PM
Kupił murzyn kaszankę i tak mu smakowała, że sobie pół ręki z rozpędu wpier...lił lol lol lol
09-11-2005, 06:10 PM
Laska napisał(a):Kupił murzyn kaszankę i tak mu smakowała, że sobie pół ręki z rozpędu wpier...lił![]()
![]()
HA.. HA.. HA.. boki zrywac..... w ktorym miejscu to mialo byc smieszne ...?
09-12-2005, 03:18 PM
Przychodzi baba do warzywniaka i mówi:
- Poproszę tego wielkiego zielonego ogórka..
Sprzedawca podaje ogórka, waży i za chwile pyta baby:
- Chce pani w całości czy pokroić pani na takie talarki??
A baba na to:
- A co pan myśli, że ja mam pizde na żetony??
- Poproszę tego wielkiego zielonego ogórka..
Sprzedawca podaje ogórka, waży i za chwile pyta baby:
- Chce pani w całości czy pokroić pani na takie talarki??
A baba na to:
- A co pan myśli, że ja mam pizde na żetony??
09-12-2005, 03:18 PM
Przychodzi baba do warzywniaka i mówi:
- Poproszę tego wielkiego zielonego ogórka..
Sprzedawca podaje ogórka, waży i za chwile pyta baby:
- Chce pani w całości czy pokroić pani na takie talarki??
A baba na to:
- A co pan myśli, że ja mam pizde na żetony??
- Poproszę tego wielkiego zielonego ogórka..
Sprzedawca podaje ogórka, waży i za chwile pyta baby:
- Chce pani w całości czy pokroić pani na takie talarki??
A baba na to:
- A co pan myśli, że ja mam pizde na żetony??
09-12-2005, 03:36 PM
- Jasiu, gdzie pracuje twój ojciec? - pyta nauczycielka Jasia.
- W prostytucji.
- Ależ co ty mówisz?!
- No tak prosze pani. Zawsze rano jak wychodzi do pracy powtarza: "Idę już do tego burdelu", a mama mu odpowiada: "Żeby te kurwy chociaż dobrze płaciły"
- W prostytucji.
- Ależ co ty mówisz?!
- No tak prosze pani. Zawsze rano jak wychodzi do pracy powtarza: "Idę już do tego burdelu", a mama mu odpowiada: "Żeby te kurwy chociaż dobrze płaciły"
09-12-2005, 03:42 PM
trzeba to bylo napisac w jednym poscie a nie .... 

09-12-2005, 07:57 PM
W ruskiej bazie rakietowej sprzątaczka czyści pulpit w biurze generała. Nagle potknęła się o wiadro, padła na pulpit i łokciem wcisnęła wielki czerowny przycisk. Coś zaszumiało, zachuczało i świsnęło, do biura wpada generał spocony jak myszy. Patrzy na sprzątaczkę i krzyczy:
-Paszła w pizdu!
-Szto - ja? - dziwi się sprzątaczka.
-Niet! Czechosłowacja!
-Paszła w pizdu!
-Szto - ja? - dziwi się sprzątaczka.
-Niet! Czechosłowacja!
09-12-2005, 09:09 PM
{autentyk} dialog dnia:
Chirurg: I prosze się nie wdawać w bójki przez najbliższe dwa tygodnie
Ja: a potem mogę?
Chirurg: tak
Chirurg: I prosze się nie wdawać w bójki przez najbliższe dwa tygodnie
Ja: a potem mogę?
Chirurg: tak
09-12-2005, 11:51 PM
Głupi Kowalski zmarł i oczywiście trafił do piekła. Tam przywitał go Diabeł i oświadczył że Piekło jest teraz miejscem bardziej miłym i gościnnym i że może wybrać z 3-ech rodzajów tortur. Cykl każdych tortur trwa 1000 lat i może on wybrać dowolny rodzaj jako pierwszy. Kowalski poszedł z Diabłem do hallu gdzie za stopy powieszony był Jon i był tam biczowany łańcuchami. Kowalski kazał Diabłu minąć to miejsce. Dalej doszli do sali gdzie powieszony był Brian za ramiona i biczowano go batogiem uplecionym z ogonów kotów. Znowu Kowalski przecząco pokręcił głową. W końcu doszli do Józefa przywiązanego do ściany zupełnie golutkiego. Wspaniała kobieta robiła na nim seks oralny.
Kowalski rzekł: "Tak to jest miejsce gdzie chce zacząć."
Diabeł na to: "Jesteś pewny? To trwa aż przez 1000 lat, zdajesz sobie sprawę z tego?"
"Tak jestem pewien jest to miejsce."
"OK" powiedział Diabeł. Podszedł do pięknej blondynki, puknął ją w ramie i rzekł: "Tu jest twój zmiennik."
Kowalski rzekł: "Tak to jest miejsce gdzie chce zacząć."
Diabeł na to: "Jesteś pewny? To trwa aż przez 1000 lat, zdajesz sobie sprawę z tego?"
"Tak jestem pewien jest to miejsce."
"OK" powiedział Diabeł. Podszedł do pięknej blondynki, puknął ją w ramie i rzekł: "Tu jest twój zmiennik."

09-13-2005, 12:06 AM
W lesie rzadził niedzwiedź i pewnego dnia zapowiedział wszystkim zwierzętom:W naszym lesie od dziś panuje prohibicja!!Od dziś jak kogoś złapie najebanego to ma w ryj!!!
Zastraszone zwierzaki posluchały misia i przestały chlać,jedynie zając popijał sobie w ukryciu,bo nie mógł sobie z nalogiem poradzić.No ale w koncu niedzwiedź go nakrył
-kurwa zając ,zapierdole cie!!!- krzyknął do niego
-niedźwiedź ,wybacz to juz ostatni raz!!błagam-skamlał zając...misiowi żal sie zrobiło zajączka i podarował mu
-ale kurwa,jak cie jeszcze raz złapię najebanego to jesteś trupem!!
Mineło troche czasu,niedźwiedź robi obchód lasu i znowu zobaczył najebanego zająca jak rzyga pod drzewem
-Kurwa twoja mac,ty uszaty pierdzielu,teraz cie zajebie!!!-ryknął misio i ruszył z pięsciami na zająca.Ten jednak padł na kolana i błagalnym tonem zaczął prosić
-Niedźwiedź,wybacz,wybacz to juz naprawde ostatni raz!!!obiecuje!!!
Niedzwiedziowi zal sie zrobiło ,wiec raz jeszcze odpuscił zajączkowi,zapowiadając jednak ze to ostatni raz i następnym razem nie ma przebacz
Minęło troche czasu
Niedzwiedź robi tradycyjny obchód swoich włosci,ale za chuja nigdzie nie widac zajaca.Nagle patrzy...a w rzece coś widac...podchodzi blizej...a to uszy zająca...
Zając oczywiscie lezy w wodzie napierdolony jak świnia!! Niedźwiedź wkurwił sie nie na zarty i wsciekły krzyczy podnosząc zająca za uszy:
-No kurwa,miarka sie przebrała,teraz cie na serio zapierdole!!
Na co zając bełkotliwie:
-sss..ssspierdalaj...w lesie to se..to se ...mozesz rządzić...ale od nas rybek to sie odpierdol

Zastraszone zwierzaki posluchały misia i przestały chlać,jedynie zając popijał sobie w ukryciu,bo nie mógł sobie z nalogiem poradzić.No ale w koncu niedzwiedź go nakrył
-kurwa zając ,zapierdole cie!!!- krzyknął do niego
-niedźwiedź ,wybacz to juz ostatni raz!!błagam-skamlał zając...misiowi żal sie zrobiło zajączka i podarował mu
-ale kurwa,jak cie jeszcze raz złapię najebanego to jesteś trupem!!
Mineło troche czasu,niedźwiedź robi obchód lasu i znowu zobaczył najebanego zająca jak rzyga pod drzewem
-Kurwa twoja mac,ty uszaty pierdzielu,teraz cie zajebie!!!-ryknął misio i ruszył z pięsciami na zająca.Ten jednak padł na kolana i błagalnym tonem zaczął prosić
-Niedźwiedź,wybacz,wybacz to juz naprawde ostatni raz!!!obiecuje!!!
Niedzwiedziowi zal sie zrobiło ,wiec raz jeszcze odpuscił zajączkowi,zapowiadając jednak ze to ostatni raz i następnym razem nie ma przebacz
Minęło troche czasu
Niedzwiedź robi tradycyjny obchód swoich włosci,ale za chuja nigdzie nie widac zajaca.Nagle patrzy...a w rzece coś widac...podchodzi blizej...a to uszy zająca...
Zając oczywiscie lezy w wodzie napierdolony jak świnia!! Niedźwiedź wkurwił sie nie na zarty i wsciekły krzyczy podnosząc zająca za uszy:
-No kurwa,miarka sie przebrała,teraz cie na serio zapierdole!!
Na co zając bełkotliwie:
-sss..ssspierdalaj...w lesie to se..to se ...mozesz rządzić...ale od nas rybek to sie odpierdol

09-13-2005, 08:58 AM
goofi napisał(a):Laska napisał(a):Kupił murzyn kaszankę i tak mu smakowała, że sobie pół ręki z rozpędu wpier...lił![]()
![]()
HA.. HA.. HA.. boki zrywac..... w ktorym miejscu to mialo byc smieszne ...?
Nie rozumiem oburzenia? obronca praw czlowieka?
przeciez to tylko joke
