R_amze_S napisał(a):Słuszna opcja,wejdziemy po północy na RMS i narobimy troche zamieszania
ok

Valhalla napisał(a):Przemek87 napisał(a):Fajnie poczytać jak przed sylwestrem każdy udaje wielkiego imprezowicza i wypisuje czego to on nie bedzie robił w sylwestra....
chyba z lekka przesadzasz 99% ludzi bywa przynajmniej raz w tygodniu na jakiejs wiekszej czy mniejszej imprezie.
co do tematu to zdaje sie, ze nadal namyslow
a jak nie to i tak bedzie zajebiscie bo mam fajna ekipe 
oj... chyba mniej ;P
Krzychun napisał(a):Siedze w domu,nic mi sie nie chce.
chyba zrobię to samo... jak zwykle

The Stig napisał(a):oj... chyba mniej ;P
nie sadze

jesliby brac pod uwage 40 mln. co jest małoodwzroujące to choćby nawet 1% z 40 mln. to 400 Tyś. osób młodych, bardzo młodych, jak i starych czyteż bardzo starych, wiec odsetek nieimprezowiczów z pewnością jest wiekszy.
to tak jak z czytaniem ksiazek, ponoc przecietny czlowiek czyta 2 w roku, a ja czytam duuuuuuuuzo wiecej, w takiej statystyce nikogo to nie obchodzi, wiec zwaz na to, ze niektorzy imprezuja codziennie praktycznie, a co wiecej nie tylko ludzie mlodzi imprezuja..
no dobra, ale kurwa 39600000 nie wali w szyje przynajmniej raz w tygodniu... i zeby to stwierdzic nie trzeba badan, a wystarczy logika do chuja pana.
zyjesz w swiecie zludzen magii i iluzji czy jak???
ja pierdole... na 100 polaków, jeden nie imprezuje - już to kurwa widze...
aha, zeby było wszysko jasne - ja mówie o imprezowaniu czyli jakas dyskoteka, koncert, zabawa w klubie itd. nie popijawa w domu czy na działce.
Co do 31 grudnia, to u mnie narazie jakichkolwiek planow brak i pomyslow brak

No to kto siedzi w domu to niech się wbija o 12-stej na forum.Ja robię sylwestra u siebie więc pewnie też będę (jak się nie zawieszę).
Ide do kuzyna kumpla, mieszka gdzies 7-8km ode mnie, czyli iść 2 km do brzegu Wisły, a potem wzdłuż przez te 5-6 km

. Hmm, planuje się nie najebać jak świnia, takich grubszych akcji to już miałem wiele. Może będzie fajnie, a może będzie chujowo.

balzac napisał(a):planuje się nie najebać jak świnia
Dobrze gadasz.Najebać się a potem nic z imprezy nie pamiętać nie jest fajnie.Najebać się i być w stanie wszystko ogarnąć jest ok.