Dziewczyna jak dla mnie liryczna,alternatywana,inna,świeża..Nie jest to to,co łapie mnie za jajniki,ale ma coś w sobie.Mnie osobiście ciężko powiedzieć czym się to 'coś',niemniej jednak 'coś' to jest

Oto i mały sznurek do kawałka 'Moje miasto':
http://teledyski.onet.pl/10172,854456,teledyski.html
I jak kwiatki doniczkowe? Co powiecie na te panne?

szczerze, to niezbyt mi się to podoba

ale może ja się nie znam, prawda.
duzo dobrego o niej slyszalem - ze mila, nietuzinkowa (na nasze warunki) i wcale nie nachalna. ponoc warto chociaz sie zapoznac. poki co nie mialem okazji, ale kiedys czemu nie. jak narazie jest czego sluchac, tak ze pani musi sie ustawic grzecznie w kolejce...

Wymienilem ja bodajze na 1 miejscu wsrod debiutow zeszlego roku. Znaczy- podoba mi sie bardzo. Acz, trza przyznac, ze teksty ma glupkowate. Muzyki natomiast sama nie napisala, lecz zrobil to za nia klan Waglewskich (ojciec i 2 synow). Wniosek- artystka slaba, plyta swietna.
Ha! Wiedziałam,że Dżemiasty powie coś ciekawego
Dżemik napisał(a):artystka slaba
Bo to w zasadzie głównie aktorka,ale mnie na ten przykład jej głosik się nawet nawet podoba..taki śmieszny,dziewczęcy pisk,ale ma coś w sobie.Jak dla mnie idealny na sobotni poranek i białą kawe,ale TYLKO sobotni poranek..
Dżemik napisał(a):plyta swietna
I tu się zgodze w 100%,bo właściwie to co pisałam w pierwszym poście (świeżość,alternatywa) odnosiło się głównie do 'Miasto Mani'.
Oj śpiewać to ta pani nie potrafi.
nie lubie akiej stylistyki, to że da się słuchać to wyłącznie zasługa podkłądu - 2/10.
-Rene- napisał(a):Jak dla mnie idealny na sobotni poranek i białą kawe,ale TYLKO sobotni poranek.
No i jeszcze milo jej sie slucha w deszczowe wieczory, przyklejonym do szyby, gapiac sie na swiatla miasta w oddali. :]
Tomash napisał(a):Oj śpiewać to ta pani nie potrafi.
nie lubie akiej stylistyki, to że da się słuchać to wyłącznie zasługa podkłądu - 2/10.
Gdy zlapie sie klimat tego albumu, to przyjemnosc plynaca z jego sluchania wzrasta niebotycznie. Sek w tym, ze nie jest to muzyka, ktora slucha sie na okraglo. Trza byc w odpowiednim nastroju. Imho jako chillout sprawdza sie znakomicie.
ps>Musze cosik wyjasnic- teksty sa glupkowate jesli mowa o formie. Tresc i cala koncepcja albumu jest calkiem niezla, ale denerwuja mnie miejscami zalosne rymy.
Dżemik napisał(a):No i jeszcze milo jej sie slucha w deszczowe wieczory, przyklejonym do szyby, gapiac sie na swiatla miasta w oddali. :]
Zgadzam się,masz kurde Dżemiasty dużo racji ;>
Dżemik napisał(a):ps>Musze cosik wyjasnic- teksty sa glupkowate jesli mowa o formie. Tresc i cala koncepcja albumu jest calkiem niezla, ale denerwuja mnie miejscami zalosne rymy.
No i nie pozostaje mi nic innego jak znowu przyznać Ci rację.Sama panna Marysia podciąga je pod jakąś nowomowe czy coś w tym stylu,ale jak dla mnie to bardzo 'naciągane' tłumaczenie na dobranie odpowiedniego rymu..Cała sztuka sprowadza się do prostego wymyślenia sobie filozofii i w zasadze wszystko można nazwać 'sztuką',ba,wtedy nawet papier toaletowy ma 'głębie'..
podoba sie bardzo i lubie
i nie wazne glupokwate teskty nowomowa czy cus
poprostu trafia i tyle

Kurwa co spojrze na nazwe tego topicu wydaje mi sie ze jest tam napisane "piesek leszek"

Wybaczcie Panowie,postaram się pisać czytelniej.