10-06-2006, 09:20 PM
10-06-2006, 09:24 PM
Książę 2 napisał(a):Właśnie poprzez takie teksty, czasem myśle o Tobie jako o tru-debilu ;) Przedstawiasz nieco inny rodzaj tru ludzi, niemniej jednak jesteś splamiony znamiem tru osobników.The Stig napisał(a):tu prawie wszyscy są trve - poza małymi wyjątkami ;>No nie - ja nie jestem tru bo sram na metal.
10-06-2006, 09:31 PM
Dziecku znudzilo sie na forum filipinki i przybylo na to forum by miec zazalenia, ze jest dresem? o.O
BTW, ja sram na gaz, moze ty jestes inny ale coz
BTW, ja sram na gaz, moze ty jestes inny ale coz
10-06-2006, 09:37 PM
a przed wszystkim jestem tru napięty swoim wizerunkiem jaki tu tworzę
10-06-2006, 09:39 PM
Fakolpet napisał(a):Dziecku znudzilo sie na forum filipinki i przybylo na to forum by miec zazalenia, ze jest dresem? o.OOk, niech ci będzie ziom, jestem dresem. I co z tego? Mam zajebisty nowy dres adika, kozackie białe skarpety Active, nóweczki najeczki i 3mm na głowie. A ty jesteś czarnuchem z pierścieniem Nekromanty. No kurwa, masz rację, wymiękam przy tobie.
BTW, ja sram na gaz, moze ty jestes inny ale coz
W takim razie dużo elo, pozdro szejset 3m sie ziom i narra
cięzkie satanodresiarskie p6z6r6
10-07-2006, 07:58 AM
Ja też chcę być dresem :/
10-07-2006, 03:41 PM
Być dresem...
To proste - musisz ubierać się modnie (czytaj: mieć jeden dres za trzysta złotych w którym zapierdalasz non-stop, tylko pierzesz go przy sobocie), dbać o fryzurę (czytaj: mieć wyżelowane włosy - co z tego że obcięte na 5 mm, żel musi być. I najlepiej jakiś droższy, z efektem mokrych włosów albo coś, w ładnej kolorowej tubce, żeby ziomy widziały. Normalnie codzień rano i tak szpachlujesz czerep tym "ultra super strong clear gel" za trzy blaszki w kiosku), zajebiste adisie albo najeczki na sprężynach - hit ubiegłego sezonu letniego (czytaj: te, na które ciułałeś całe dwa lata i zapierdalałeś w poprzednich - starych i rozjebanych), świetne białe skary, niezależnie od koloru spodni/butów (pamiętaj: skarpety też muszą być adidaska. Mogą być ewentualnie Active, o połowę tańsze i też na "A". 3 pary, używane w cyklach; patrz opis dresu), jakis kuty kajdan albo kete na szyi - im tłuściej tym lepiej (najlepiej kupować na bazarach, od złodziei albo złom od jubilerów. Lepiej srebro, bo jest tańsze - zawsze możesz powiedzieć, że nie lubisz złota), wypasiony telefon komórkowy na który rwiesz laski na poziomie, bo jestes bogaty madafaka (czytaj: telefon, który Twój stary kupił w promocji za złotówkę z abonamentem. Teraz musisz płacić z bólem za abonament te pięć dych miesięcznie. Bo używasz i tak numeru na kartę, żeby jakos powiązać koniec z końcem), musisz też odstawiać ciężką gangsterkę, hwdp i w ogóle (czytaj: siedzieć na ławeczce/murku/czymkolwiek z jakimiś konkrentniejszymi typami, robić z siebie debila, nic nie mówić i być traktowanym jak powietrze. Ważne, żeby cię ktoś z nimi widział. Poza tym musisz być dumnym jak spisuje cię policja i opowiadać o tym niesłychanym wydarzeniu ze czterdzieści razy), łajdaczyć się furą po mieście z ziomami, wozić nią laski itp (czytaj: pożyczonym od starego jednego z kumpli starym dwudziestoletnim poloneziakiem. Zrzutka na wachę po trzy złote, tankujemy za dziewiątaka na stacji), śmigać na dyskoteki i znać się na dobrej muzyce (czytaj: latać do najgorszych dyskotek, w których typy nabuzowane koksem tańczą bez koszulek, są jakies klatki i rurki na których tańczą pijane małolatki, są jakieś fontanny i inne badziewie. Co do muzyki - zassane z netu Manieczki v 2004), znać się na sprzęcie audio (czytaj: musisz dać się namówić na kupno na bazarze głośnika do samochodu na którym jest napisane "1000 vatt" i narysowana amerykańska flaga).
Poza tym musisz po prostu nie być lamusem, trzymac się sztywno, głośno przeklinać, komentować urodę pań w prostych i głośnych słowach, wyzywać ludzi od brudasów i być zadziornym i odważnym (gdy jesteś z pięcioma kumplami rzecz jasna).
Tyle, taki lajfstajl jest łatwy; sama przyjemność.
Ask me.
To proste - musisz ubierać się modnie (czytaj: mieć jeden dres za trzysta złotych w którym zapierdalasz non-stop, tylko pierzesz go przy sobocie), dbać o fryzurę (czytaj: mieć wyżelowane włosy - co z tego że obcięte na 5 mm, żel musi być. I najlepiej jakiś droższy, z efektem mokrych włosów albo coś, w ładnej kolorowej tubce, żeby ziomy widziały. Normalnie codzień rano i tak szpachlujesz czerep tym "ultra super strong clear gel" za trzy blaszki w kiosku), zajebiste adisie albo najeczki na sprężynach - hit ubiegłego sezonu letniego (czytaj: te, na które ciułałeś całe dwa lata i zapierdalałeś w poprzednich - starych i rozjebanych), świetne białe skary, niezależnie od koloru spodni/butów (pamiętaj: skarpety też muszą być adidaska. Mogą być ewentualnie Active, o połowę tańsze i też na "A". 3 pary, używane w cyklach; patrz opis dresu), jakis kuty kajdan albo kete na szyi - im tłuściej tym lepiej (najlepiej kupować na bazarach, od złodziei albo złom od jubilerów. Lepiej srebro, bo jest tańsze - zawsze możesz powiedzieć, że nie lubisz złota), wypasiony telefon komórkowy na który rwiesz laski na poziomie, bo jestes bogaty madafaka (czytaj: telefon, który Twój stary kupił w promocji za złotówkę z abonamentem. Teraz musisz płacić z bólem za abonament te pięć dych miesięcznie. Bo używasz i tak numeru na kartę, żeby jakos powiązać koniec z końcem), musisz też odstawiać ciężką gangsterkę, hwdp i w ogóle (czytaj: siedzieć na ławeczce/murku/czymkolwiek z jakimiś konkrentniejszymi typami, robić z siebie debila, nic nie mówić i być traktowanym jak powietrze. Ważne, żeby cię ktoś z nimi widział. Poza tym musisz być dumnym jak spisuje cię policja i opowiadać o tym niesłychanym wydarzeniu ze czterdzieści razy), łajdaczyć się furą po mieście z ziomami, wozić nią laski itp (czytaj: pożyczonym od starego jednego z kumpli starym dwudziestoletnim poloneziakiem. Zrzutka na wachę po trzy złote, tankujemy za dziewiątaka na stacji), śmigać na dyskoteki i znać się na dobrej muzyce (czytaj: latać do najgorszych dyskotek, w których typy nabuzowane koksem tańczą bez koszulek, są jakies klatki i rurki na których tańczą pijane małolatki, są jakieś fontanny i inne badziewie. Co do muzyki - zassane z netu Manieczki v 2004), znać się na sprzęcie audio (czytaj: musisz dać się namówić na kupno na bazarze głośnika do samochodu na którym jest napisane "1000 vatt" i narysowana amerykańska flaga).
Poza tym musisz po prostu nie być lamusem, trzymac się sztywno, głośno przeklinać, komentować urodę pań w prostych i głośnych słowach, wyzywać ludzi od brudasów i być zadziornym i odważnym (gdy jesteś z pięcioma kumplami rzecz jasna).
Tyle, taki lajfstajl jest łatwy; sama przyjemność.
Ask me.
10-07-2006, 04:00 PM
Książe współczuje Ci 

10-07-2006, 06:44 PM
Żelik mam, włosy dość krótkie, adidasy wyniosły mnie 3 stówy, od brudasów wyzywam wszystkich, komórę mam zajebistą, swego czasu siedziało się pod blokami i wyzywało policję (2 mandaty i jedna sprawa w sądzie :f). Jestem półdresem ;/ teraz tylko fura, dresik, kajdan i głośne darcie mordy 'ło kurwa ale zajebista szpara' :/
10-07-2006, 07:31 PM
Fakolpet napisał(a):Dziecku znudzilo sie na forum filipinki i przybylo na to forum by miec zazalenia, ze jest dresem? o.Oo chryste jaki debil hahahahahahahaha
BTW, ja sram na gaz, moze ty jestes inny ale coz

10-07-2006, 09:24 PM
The Stig napisał(a):Książe współczuje CiJesteś królem stary. Królem kiełbasy podwawelskiej.
10-07-2006, 09:30 PM
Książę 2 napisał(a):The Stig napisał(a):Książe współczuje CiJesteś królem stary. Królem kiełbasy podwawelskiej.
wolę śląską

10-07-2006, 09:52 PM
krakowska najlepsza.
10-07-2006, 10:02 PM
Valhalla napisał(a):krakowska najlepsza.
też nie jest zła

10-07-2006, 10:05 PM
kurwa, rozmow o kielbasie to tu jeszcze nie bylo 
