Dzeyla napisał(a):moze,ale to chyba raczej kwestia indywidualna... ja mam 0 i jakos moge sie obejsc bez miesa..
no na mózg już ci padło chyba
To ja sie czuje rozgrzeszony, bo mam grupe krwi 0...
A ja B. Czyli jem co chcę

zdarza mi się nieraz przez parę dni praktycznie nic nie jeść, a kiedy indziej obżeram się wielkimi schaboszczakami

Zależy, na co mam akurat ochotę.
Też mam B.I jeśli chce to będę jadła samo mięcho,a kiedy indziej samo zielsko.

Ja nie wiem jaką mam grupe krwi i wpierdalam co lubie i nie robie problemów

aXe Rose napisał(a):A ja B. Czyli jem co chcę
zdarza mi się nieraz przez parę dni praktycznie nic nie jeść, a kiedy indziej obżeram się wielkimi schaboszczakami
Zależy, na co mam akurat ochotę.
B, to mongoły, czyli najbardziej pasi wam mleko i jego przetwory (chyba, że nie posiadacie enzymu do trawienia kazeiny, wtedy przejebane).
Ta, na przyklad ja mam cos nietak z kazeina, bo zazwyczaj bo wypiciu mleka mam dosc nieprzyjemne sensacje zoladkowe, podczas gdy wszystko inne jesc moge... :>
Ponoc spory odsetek populacji ma niedobor kazeiny :>
ReTuRn napisał(a):Ta, na przyklad ja mam cos nietak z kazeina, bo zazwyczaj bo wypiciu mleka mam dosc nieprzyjemne sensacje zoladkowe, podczas gdy wszystko inne jesc moge... :>
Ponoc spory odsetek populacji ma niedobor kazeiny :>
Mnie np. też lekko dzwiga po mleku...i cały problem polega na tym że je lubie

ale fakt, mnóstwo ludzi na to cierpi
a walsnie i tak nie znosze mleka, wiec mi to tam wisi i powiewa... Ale twarozek uwielbiam :>
borysso napisał(a):echh, jak możecie... wyobraźcie sobie taką świnkę, krówkę czy kurczaczka... mają/miały rodziny, znajomych, przyjaciół... plany na przyszłość, marzenia... a wy im to wszystko zabieracie, wy... wy... brutale jedne... 
Gdybysmy uzalali sie nad kazda swinka lub kurczaczkiem nastapilo by istne przeludnienie tych zwierzatek. Proponuje nie jes tez salaty! Przeciez w lisciach salty sa aparaty szparkowe czyli salata oddycha i tym samym zyje! Jak mozna mordowac roslinki.... Buuuuuu!;( A co do tych krowich marzen i planow.... o czym taka krowa moze marzyc? "niech po smierci przerobia mnie na dobre glany"

ja co rano budzę się z myślą: "czas wpierdolić jakieś zabite zwierze" a gdy wychodzę to myślę sobie: "ooo tak właśnie zakładam skóre jakiegos zwierzęcia, ciekawe czy obdzierali je żywcem."
Niewiem jak można być vegamanem.
borysso napisał(a):echh, jak możecie... wyobraźcie sobie taką świnkę, krówkę czy kurczaczka... mają/miały rodziny, znajomych, przyjaciół... plany na przyszłość, marzenia... a wy im to wszystko zabieracie, wy... wy... brutale jedne... 
To jest drugi powód dla którego jem mięso
Hmm... świnki miały plany na przyszłość?

A ja nie jem czerwonego mięsa bo mi nie smakuje, za to kurczakami (tymi z marzeniami też) nie pogardzę

.
nie jem bo nie lubie, nienawidze i "nigdy nie będę nawidził".