Nevermore napisał(a):Przecież sam Angel of Death i Silent Scream miażdży i ściera w pył całego Kreatora
nie inaczej

co nie zmienia faktu ze Kreator wcale nie jest II-ligowym "threshykiem" jak go nazwales pomimo ze moim zdaniem zdecydowanie ustepuje Slayerowi
K R E A T O R :!:
a gadka ze to ten sam rodzaj muzyki to jest o kant dupy rozwalić ... owszem Kreatro był swego czasu nazywany europejskim Slayerem ( podobnie jak swego czasu Exumer ) ale na tym to sie podobieństwa kończa ... choc oba bandy na odpowiednio RIB i PTK zaprezentowały maksymalnie ekstremalne podejscie do thrashu grajac..prawie death
wole kreatora

Ja też wolę Kreatora, bo dla mnie Slayer jest deko... przereklamowany....
Atreju napisał(a):Ja też wolę Kreatora, bo dla mnie Slayer jest deko... przereklamowany....
Chyba jednak nie :? Na jakiej podstawie to stwierdzasz, co jest w nich takiego przereklamowanego, hmmm?
btw. nie chcę się wykłócać, podyskutujmy

Tak wracając do tematu: nie potrafię wybrać, zależy od nastroju. Jeśli wpada w zajadłość,
Coma Of Souls albo
Violent Revolution. Jeżeli poprosi mnie sąsiad, to "Phobia" z
Outcastu 
Natomiast dla odprężenia zawsze sprawdza się RIB

Slaye, nie inaczej! Nie wiem czemu Kreator mi nie podchodzi tak mnie jakos ten wokal odstrasza

tak w sumie to pomiedzy kreatorem a slayerem ciezko sie zdecydowac...
dlatego tez ja wole TestAment!!
a o takich kapelach jak sodom, czy death angel to juz nie wspomne... wiele jest dobrych kapel grajacych thrash... kwestia gustu i zapotrzebowania duchowego
