12-13-2006, 04:30 PM
12-13-2006, 07:17 PM
gleba 

12-13-2006, 09:51 PM
tez jakies podejscie
12-14-2006, 09:38 AM
,,only dead is true"
12-14-2006, 02:43 PM
ale wy jesteście pierdolnięci. Nabijać się z rocznicy śmierci
już wiem dlaczego społeczeństwo jest takie pojebane, jak jest reprezentowane przez niedorozwoje waszego pokroju
już wiem dlaczego społeczeństwo jest takie pojebane, jak jest reprezentowane przez niedorozwoje waszego pokroju12-14-2006, 02:58 PM
Zamiast pierdolić frazesy, które - wziąwszy pod uwagę twoją ksywkę i przekaz ideologiczny twórców słuchanej muzyki - stawiają twój wizerunek pod znakiem zapytania, pomyśl lepiej jaki Kisiel będzi zajebisty jak umrze
12-14-2006, 03:12 PM
Książę 2 napisał(a):Zamiast pierdolić frazesy, które - wziąwszy pod uwagę twoją ksywkę i przekaz ideologiczny twórców słuchanej muzyki - stawiają twój wizerunek pod znakiem zapytania, pomyśl lepiej jaki Kisiel będzi zajebisty jak umrze
lol
wziąszwszy pod uwagę, że moja ksywa jest wzięta z dupy to raczej nie wpływa niekorzystnie na mój "wizerunek". Przekaz ideologiczny w dm chuj mnie obchodzi. Poza tym dm przestał mnie już interesować pare lat temu. Owszem, słucham dalej, ale nie wgłębiam się w temat za bardzo. Jak Ty nazywasz pierdoleniem nabijanie się ze śmierci kogoś to gratuluje podejścia.
12-14-2006, 03:45 PM
Necroblood napisał(a):ale wy jesteście pierdolnięci. Nabijać się z rocznicy śmiercijuż wiem dlaczego społeczeństwo jest takie pojebane, jak jest reprezentowane przez niedorozwoje waszego pokroju
Podaj wyczerpujące i wolne od inklinacji religijnych metafizyczne uzasadnie sankcjonujące twoj sprzeciw wobec nabijania się z rocznicy czyjejs śmierci.
12-14-2006, 06:04 PM
widze, że Ty po prostu musisz robić z siebie debila. Ciekawe jak w psychologii nazywa się takie zjawisko
12-14-2006, 06:11 PM
Ha!
12-14-2006, 06:16 PM
Chyba jednak nie nazywa się to "Ha!"...
Necroblood napisał(a):Jak Ty nazywasz pierdoleniem nabijanie się ze śmierci kogoś to gratuluje podejściaNo to chyba twoją ironię polegającą na "gratulowaniu podejścia" kierujesz w samego siebie, bo to tobie coś nie leży w nabijaniu się z rocznicy czyjejś śmierci
12-14-2006, 06:38 PM
Książę 2 napisał(a):bo to tobie coś nie leży w nabijaniu się z rocznicy czyjejś śmierci

12-15-2006, 12:15 PM
Flying Corpse napisał(a):Jest za kim płakać naprawde,wirtuoz to z niego żaden,po prostu dobrze se dobierał ekipe do nagrywania płyty
Charles Schuldiner - nie dla idiotów !
12-15-2006, 04:46 PM
KISIEL napisał(a):Flying Corpse napisał(a):Jest za kim płakać naprawde,wirtuoz to z niego żaden,po prostu dobrze se dobierał ekipe do nagrywania płyty
Charles Schuldiner - nie dla idiotów !
Ssij jaja,pojęcie o muzyce masz żadne
12-15-2006, 05:05 PM
Flying Corpse napisał(a):Ssij jaja,pojęcie o muzyce masz żadneno chyba mie synu nie powiesz że Chuck nie był wirtuozem i geniuszem instrumentu ... ? hę ?