żywot briana, coś z zupełnie innej beczki i sens życia wymiatają

angole mają w sobie taki cholernie specyficzny humor, któremu nie potrafię się oprzec
Mnie rozwalił początek w Żywotach Briana - same napisy , a ja już ze śmeichu nie umiałem wytrzymać

A później jak zaczęłi gadać o jaskółkach , to już wogóle

Uwielbiam abstrakcyjny humor

Albo niezapomniana lekcja wychowania seksualnego bodajże w Sensie życia

Pandora napisał(a):Frustra napisał(a):"ministerstwo głupich kroków"
To było genialne!!!

zgadzam sie w 100%
Monthy Python ogolnei jest genialny :]
Saul Hudson napisał(a):Mnie rozwalił początek w Żywotach Briana - same napisy , a ja już ze śmeichu nie umiałem wytrzymać 
czekaj, czekaj... a pamiętasz napisy w "MP i Święty Graal"?
"pamiętajcie: ugryzienie łosia może być bolesne"
"oprawa techniczna: 75 lam wysokogórskich"
etc, etc...
Frustra napisał(a):Saul Hudson napisał(a):Mnie rozwalił początek w Żywotach Briana - same napisy , a ja już ze śmeichu nie umiałem wytrzymać 
czekaj, czekaj... a pamiętasz napisy w "MP i Święty Graal"?
"pamiętajcie: ugryzienie łosia może być bolesne"
"oprawa techniczna: 75 lam wysokogórskich"
etc, etc...
Kurde , to był św.Graal , a nie Zywoty

Ale plama

Pomyliło mi się - bo te 2 filmy w ten sam dzień oglądałem , to dlatego

Po obejrzeniu filmu spisywałem sobie to na kartce i gdzieś to pewnie leży na kartce w szafce

Jak chcecie , to mogę Wam przepisać ten początek

fajnie jakby ta ekipa dziadkoof zebrała się i zrobili jakiś film albo chociash kreskoofke

wlasnie ogladalem Briana ;D
"wy wszyscy jestescie inni, nikt z was nie jest taki sam - tak tak, my wszyscy jetesmy inni! -ja nie jestem."

D
najlepszy to jest "Sens Zycia".
Szatan napisał(a):najlepszy to jest "Sens Zycia".
Nie inaczej!

Super jest ten fragment z grubasem w restauracji

a Śmierć po prostu wymiata
"Pan w sprawie żywopłotu"?
"Ja jestem Śmierć"
...
"Kochanie, przyszedł gość w sprawie żywopłotu"
...
aXe Rose napisał(a):Szatan napisał(a):najlepszy to jest "Sens Zycia".
Nie inaczej!
Super jest ten fragment z grubasem w restauracji
a Śmierć po prostu wymiata
Heh. Jak dla mnie to sa dwa najgorsze motywy z Sensu Zycia

. Zdecydowanie bardziej wole "The Middle Of The Film" oraz cala Afryke

.
Piekne bylo tez jak Idle prowadzil kamerzyste do miejsca swojego urodzenia, chociaz mozna to bylo zrobic lepiej (tzn. zeby prowadzil go przez jakies bezsensowne miejsca: srodek ulicy, jakis bialy pokoj w czerwone kropki, albo plyneliby w lodce (idle wioslujac rzecz jasna nadal mowilby "Come on!")).
Szatan napisał(a):Piekne bylo tez jak Idle prowadzil kamerzyste do miejsca swojego urodzenia, chociaz mozna to bylo zrobic lepiej (tzn. zeby prowadzil go przez jakies bezsensowne miejsca: srodek ulicy, jakis bialy pokoj w czerwone kropki, albo plyneliby w lodce (idle wioslujac rzecz jasna nadal mowilby "Come on!")).
W wersji DVD, są wycięte fragmenty tej sceny, i faktycznie ta "podróż" trwa z 15 minut

Tomash napisał(a):W wersji DVD, są wycięte fragmenty tej sceny, i faktycznie ta "podróż" trwa z 15 minut 

hock:
Ja to chce zobaczyc!
Niestety piekielna wideoteka stracila kilka pozycji po ostniej imprezie, kurcze...
Oszkurde! Mam identyczne poczucie humoru jak sam wielki Szatan! Wiodcznie jestem strasznie piekielny! :D
Monty Python rzadzi rzecz jasna, a nikt z was Hiszpanskiej Inkwizycji sie nie spodziewal.
A kojarzycie skecz z podkręconym ziutkiem?? (taki wielki jeż, który łaził i prześladował jakiegoś gościa o nazwisku Deansdale), albo Biskupa??("Kościół films przedstawia....")
