Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Thread Contributor: WarsDetektyw Monk
#1
No właśnie. Czy są na forum fani tego genialnego serialu? Big Grin
Jakby ktoś nigdy nie słyszał:
Cytat:Detektyw Monk (tytuł oryginalny Monk) - amerykański kryminalno-komediowy serial telewizyjny opowiadający o losach Adriana Monka (Tony Shalhoub), detektywa cierpiącego na nerwicę natręctw i kilka fobii. Pierwszy odcinek wyemitowano 12 lipca 2002 roku w USA Network, do tej pory zrealizowano 76 odcinków. Każdy trwa około 41 minut. 13 lipca 2007 r. amerykańska telewizja rozpoczęła emisję szóstego sezonu serialu.
Aktualnie emitowane na TVN. Bardzo polecam, beczka śmiechu. Gorzej jeśli odnajdziecie cechy głównego bohatera u siebie, wtedy możecie zaczynać się niepokoić Big Grin
 Odpowiedz
#2
Fanem może nie jestem, ale bardzo lubię. Głównego aktora znam głównie przez "Skrzydła" i w sumie tylko on zrobił z tamtego serialu największą karierę.
m a s t e r s o f m e t a l, a g e n t s o f s t e e l !
 Odpowiedz
#3
genialny serialxD
[Obrazek: tnbm-emblem.png]
 Odpowiedz
#4
Zawsze miałem zamiar to obejrzeć na TVNie, ale jakoś nigdy nie było okazji ;D. Zajawki zawsze mnie rozbrajały. Teraz nadrabiam straty - obejrzałem pierwszy podwójny odcinek i szykuje się do kolejnego. Na razie nieźle.
[Obrazek: loudness-akira-nevermore-jeff.gif]
 Odpowiedz
#5
Bardzo fajny serial, z resztą, pełno mamy fajnych seriali teraz w wakacje. Jestem w szoku w ogole (:
Nie wygrywa wielkiej batalii ten, kto poprzestanie na prostocie lwa. Trzeba być do tego na równi lwem i lisem, który wyczuwa sieć.
Niccolo Machiavelli
 Odpowiedz
#6
Obejrzałem cały pierwszy sezon i kończę drugi. Miazga! Big Grin Pomino tego, iż spora część odcinków jest schematyczna (zabójstwo, Monk zbiera dowody itd., 5 minut przed końcem Go olśniewa, ostatnie minuty to konfrontacja i "opowieść Monka", potem jakaś krótka, zazwyczaj śmieszna, scena zamykająca), pomimo tego, że czasami Adrian zachowuje się nie jak detektyw tylko jak jakiś cudotwórca, pomimo tego, że serial ma lepsze i gorsze momenty, pomimo tego, iż sporo spraw w swojej zawiłości jest naiwnych (ale ciężko wymyślić coś co będzie "morderstwem doskonałym" i jednocześnie będzie pozbawione owej naiwności). W serialu nie najważniejsze są wspomniane "kejsy" ale raczej postać Adriana, jego zachowanie itd. "Monk" stawia nie tyle na widowiskowość i trzymanie w napięciu co na pewną "sympatyczność", jest w pewnym sensie taki "wyrafinowany" (bez przesady oczywiście). Serial ma nawet pewnie zmiano komediodramatu - Monk jest zabawny, ale nierzadko zwyczajnie nam Go żal. Trochę się bałem, że drugi sezon będize kichą. Zaczął się średnio - 1 i 3 odcinek były średniawe, a drugi (ten w Meksyku) wręcz słaby (były tam oczywiście świetne momenty ale jako całość epizod kulał ostro). Na szczęście odcinek z cyrkiem i teatrem są kapitalne, kolejne utrzymują się na poziome pierwszego sezonu. Fajny serial - polecam. Mówię to ja - człowiek, który nie cierpi telewizji. Obok "Prison Break" to jak narazie jedyny serial, który przykuł moją uwagę.
[Obrazek: loudness-akira-nevermore-jeff.gif]
 Odpowiedz
 Odpowiedz

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości