• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

seelenleib A Scanner Darkly
#1

kolejny film na podstawie ksiazki Philipa K. Dicka. wg mnie calkiem udany - dobrze oddaje Dickowy klimat. Obsada gwiazdorska strasznie co prawda ale nie razi a nawet moze wychodzi na dobre.

"Historia Boba Arctora, narkomana mieszkającego z grupką kumpli w domku na przedmieściu i handlującego śmiertelnie niebezpiecznym narkotykiem - Substancją A, która rozszczepia mózg na dwie odrębne, rywalizujące ze sobą części. W swoim drugim wcieleniu Bob jest Fredem - agentem antynarkotykowym, który cały czas ma na oku Boba i jego znajomych."

widzieli?
Odpowiedz
#2

Może zadam głupie pytanie tym bardziej, że zaliczam się do milośników prozy PKD - ten film się już ukazał? Rolleyes Chyba nie przespałem kilku miesięcy / roku Big Grin.

PS. Mam nadzieję, że to nie jest kolejna "zakcjowana" opowieść gdzie jakoś te wszystkie Philipowe pierwiastki giną pod masą strzelanin, pościgów itp.
[Obrazek: loudness-akira-nevermore-jeff.gif]
Odpowiedz
#3

MaFFej napisał(a):Może zadam głupie pytanie tym bardziej, że zaliczam się do milośników prozy PKD - ten film się już ukazał? Rolleyes Chyba nie przespałem kilku miesięcy / roku Big Grin.

PS. Mam nadzieję, że to nie jest kolejna "zakcjowana" opowieść gdzie jakoś te wszystkie Philipowe pierwiastki giną pod masą strzelanin, pościgów itp.

data swiatowej premiery byla ponoc w maju 2006 a czy do naszych kin wejdzie - nie wiadomo. w kazdym razie mozna go obejrzec dzieki torrentowej "wypozyczalni" Rolleyes
jesli chodzi o Dickowe pierwiastki to jest duuuzo lepszy niz raport mniejszosci tak ze akurat tego nie trzeba sie obawiac. nie ma strzelanin ani poscigow jest za to typowa dla jego prozy atmosfera z pogranicza szalenstwa Smile
Odpowiedz
#4

Dobra... obejrzałem... w końcu. Niestety moja 'wypożyczalnia' Wink nie zaoferowała mi zbyt dobrej wersji więc komfort z oglądania był średni Smile. Na początek przyznam się, iż "Przez Ciemne Zwierciadło" to jedna z tych ważniejszych (choć nie najważniejszych) książek PKD, które "trzeba przeczytać" a ja... nie przeczytałem :/. O porównywaniu do ksiązkowego oryginału więc nie mogę nic mówić. Oceniać film jak na razie trochę ciężko gdyż jest to jeden z tych obrazów, który wymaga kolejnego obejrzenia, niemniej nie jest źle. Technika rotoskopu też wygląda nienajgorzej (choć jak już wspominałem miałem styczność z marną jakością nagrania). Wg mnie zbyt mały nacisk został położony na 'refleksję' i przecietny widz po sesji z "ASD" nic nie wyniese :/. Albo inaczej... Film nie wymusi od leniwego zjadacza chleba ruszenia szarymi komórkami.

Fajną rzeczą jest, iż w jednej z początkowych scen kombinezon Arctora na sekundę przemienia się w... samego Philipa K. Dicka xD. Miły gest od strony twórców.
[Obrazek: loudness-akira-nevermore-jeff.gif]
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości