Gluecifer -
Przemek87 - 02-09-2007
Gluecifer powstał w Oslo w 1994 roku. Rok później zespół zadebiutował wydanym w nakładzie 500 egzemplarzy singlem "Godâs Chosen Dealer". Dzisiaj by go zdobyć trzeba wyłożyć 300 dolarów na internetowej aukcji. Następne wydawnictwo grupy, mini-album "Dick Disguised As Pussy", ukazało się w 1996 roku i zapewniło zespołowi niemałą popularność w ich rodzimej Norwegii. Nie dlatego, że teksty traktowały o wąchaniu kleju, seksie przez telefon i próbach samobójczych. Przede wszystkim dlatego, że muzyka zawarta na płycie zwalała z nóg. Totalny czad, melodia, zabawa â punkânâroll w najczystszej postaci!
Kolejne albumy ugruntowały pozycję Gluecifer na europejskiej scenie rockowej, a występy na festiwalu w Roskilde (w 1999 roku grali na głównej scenie) oraz długie trasy po Starym Kontynencie i Stanach Zjednoczonych zjednały im rzeszę wiernych fanów.
Szkoda że już nie istnieją...
-
balzac - 02-09-2007
Przemek87 napisał(a):Rok później zespół zadebiutował wydanym w nakładzie 500 egzemplarzy singlem "Godâs Chosen Dealer". Dzisiaj by go zdobyć trzeba wyłożyć 300 dolarów na internetowej aukcji.
Pewnie chcieli być tak samo true jak Kyuss (z tym, że powinni to wydać na winylu)

.
Swoją drogą to zapewne znajdziesz gdzieś na necie ten materiał z singla.
Jakiegoś linka byś podał? Bo jakoś przeczuwam, że to może być coś fajnego
-
Przemek87 - 02-09-2007
Desolate City, jak dla mnie ich najlepszy kiler
http://www.youtube.com/watch?v=awcZo6fC7Y0
I Got A War (też wypas)
http://www.youtube.com/watch?v=yO2UzFHUL64
-
balzac - 02-09-2007
W sumie fajne granie, postaram się poszukać jakiegoś albumu.
-
Przemek87 - 02-10-2007
Polecam "Tender Is The Savage" i Dick Disguised As Pussy"
-
XdkyX - 02-10-2007
sredniawa. jakos z tych kapel skandynawskich wole cos pokroju Refused czy Backyard Babies
-
Przemek87 - 05-20-2008
Słuchałem dziś trzeciej płyty Gluecifer i kurwa dzisiaj naprawde ciężko już o tak naturalnie rock'n'rollowe zespoły. Z tych nowych to żaden się nie umywa Glueciferowi. Pod względem rock'n'rollowatości bije Turbonegro, które przecież przestawiło się na rock n roll dopiero od tego tysiąclecia, wcześniej grając zajebisty trve surowy punk (najlepszy punk lat 90. swoją drogą).